KONTAKT     Korzystaj     Wydaj się     Słuchowiska     Książki dla dzieci     Zdrowe diety


Z tomiku Zagubiony Anioł

  • Wiersze pochodzą z tomiku poetyckiego
    Zagubiony Anioł
    autor Lech Tkaczyk



    ROZDZIAŁ VII
    BÓG OJCIEC CO ŻYCIA LUDZIOM NIE WYBACZA




    "rozdział ten dedykuję
    Mojemu Tacie Józefowi"


    motto


    ZAPALIŁEM ZNICZ



    coraz bliżej do ciebie...czas biegnie...
    zapalam świece... na znak że...jestem...
    przyklękam przed tobą...kreślę znak krzyża...
    miłości we mnie tyle..płomień blednie...
    pęknięte serce...niebo się przybliża...

    wstaję...milczę...jakbym zapomniał słów...
    po co słowa...wszak wiesz o mnie wszystko...
    tysiące płonących świec...Boże Jedyny...
    każdy ma swoje święto...ty także...znów...

    modlę się tato...bez słów...

    wierzę...że zmywam... winy...


    PAW ŚMIERCI



    znów paw śmierci się puszy

    drzwi otworzył odźwierny
    usnął ojciec bez duszy
    w ten jesienny październik

    nie pomogły nadzieje
    ni kolana ugięte
    modlitwy i czarodzieje
    gusła i anioły święte

    tomy książek medycznych
    wiedza w papier zaklęta
    strach mój w oczach paniczny
    skrzydło życia podcięte

    wiatr przez okno przyleciał
    chłodząc ciało gorące
    anioł z ojcem odleciał
    wprost do nieba...do słońca...


    JUŻ SIĘ NIE SKARŻĘ...



    ja się nie skarżę bo i po co
    duchów nie wzywam późną nocą
    i nóg w kolanach już nie zginam
    modlitwę Pańską zapominam

    niech ta aniołom lepiej służy
    jest czas pokoju i czas burzy
    jest dzień radości i dzień smutku
    ja jestem który pomalutku

    idę do ciebie wszak pamiętasz
    W Dzień Wszystkich Świętych lubię cmentarz
    co świec tysiącem gwarzy z niebem
    lecz o czym mówią tato nie wiem

    zapalam na twym grobie świece
    modlę się z tobą nie złorzeczę
    i szepcę wierząc wprost do Boga
    że pójdziesz na swych chorych nogach

    prosto do nieba pod krzyż Pana
    i wina będzie ci zmazana
    bo grzechy miałeś śmiesznie małe
    i takim cię zapamiętałem


    NA WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH



    w zziębniętych dłoniach płomień świecy
    tak jak co roku duszę leczy
    nie twoją ojcze ta jest zdrowa
    moją co się w mym ciele chowa

    jeszcze choć nie powinna może
    lecz kto odgadnie zamysł Boży
    jego intencje plany zbrodnie
    mam wciąż nadzieję że wygodnie

    jest ci tam tato gdzieś pospieszył
    choć nie pamiętam abyś grzeszył
    choćby w połowie jak ja teraz
    nie pora była ci umierać

    patrzę na siebie w moje Ego
    na me sumienie życie w biegu
    na płycie krzyż się cieniem ściele
    zegar dwunastą na kościele

    wolno wybija od niechcenia
    co mam powiedzieć – do widzenia?
    do dziś na śmierć twą nie ma zgody
    prawa biologii i przyrody

    choć mi są znane mówię nie
    i w Twoje Święto mówić chcę
    że świec tysiące co dziś płoną
    są drogowskazem w nieskończoność...

    w pamięć co żyje w nas wspomnieniem
    i dusza twoja nie jest cieniem
    tego kim byłeś będziesz jesteś
    gdy dotrę w końcu tam nareszcie...


    MODLITWA PRZED …



    lubię się pomodlić
    kiedy wstaję rano
    śpiewać pieśni lubię
    ciszą niezmącone
    wspominać najbliższych
    i to o czym marzę
    kiedy noc już zaśnie
    w gwiazdach zagubiona

    układam modlitwę
    nieskładną do Ciebie
    że mnie nie ukarzesz
    samotnością smutkiem
    chorobą niechcianą
    życiem nazbyt krótkim...
    z aniołami w niebie...


    PAMIĘTAM



    to był słoneczny dzień jesienny
    złoty październik... babie lato...
    i ty na łóżku...nieco senny...
    ja pełen wiary że ty...tato...

    byłem przy tobie kiedy weszła...
    dłoń miałeś chłodną...jakbyś czuł...
    przymknąłeś oczy gdy odeszła...
    anioł przy łóżku zgiął się wpół...

    widząc ją z bliska... głos straciłem...
    do dziś trwam niemy w mej rozpaczy...
    bo choć nadzieją jeszcze żyłem...

    Bóg ojcu życia nie wybaczył...

    ***
    ...znów zrywam kartkę z kalendarza...
    trzeci październik... tak pamiętam...
    i choć śmierć ludziom się przydarza...
    nadal jest dla mnie... niepojętą...


    Uwaga:

    jeśli chcesz kupić ten tomik z płytą muzyczną – poezją śpiewaną -
    z autografem poety Lecha Tkaczyka
    napisz i zamów bezpośrednio na adres autora

    l.tkaczyk@astrum.wroc.pl

    cena tomiku z płytą – 29 zł


Kontynuacja